Adam i Ewa, dzięki nim nawiązaliśmy wiele przyjaźni! Tak, organizacja ich plenerowego ślubu na polanie w górach i przyjęcia weselnego w jurcie, była dla nas radosnym wyzwaniem. Mieliśmy na to około trzy miesiące, aby znaleźć odpowiednio „dziki” i piękny plener i nocleg dla wszystkich przyjezdnych gości.

Oragnizując ich przyjęcie dowiedzieliśmy się, że najfajniej jest kiedy sam ślub jest tylko elementem weekendu, który cała rodzina (na co dzień oddalona od siebie o wiele kilometrów)  spędza wspólnie! Adam i Ewa to pełne radości osoby, które do dnia ślubu podeszły na luzie i ta swoboda udzieliła się wszystkim! Dzięki nim i dla nich odkryliśmy Beskid Niski w którym później się zakochaliśmy a także ślubne przyjaźnie, z pracownią flortystyczną Niezłe Kwiatki i z doskonałym fotografem Antonim Fotografem.

antoni 1 antoni2 antoni3

ślub cywilnyantoni4antoni6antoni7antoni5antoni8antoni11